PORANNA RUTYNA

Witajcie! Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam poranki. Kiedyś nienawidziłam wcześnie wstawać. Teraz trochę się pozmieniało (chyba się starzeje) ale tak właśnie jest. Zauważyłam też, że spanie do 11 nie sprawia, żebym czuła się w jakimś stopniu lepiej. Nie budzę się bardziej wypoczęta, więc uznałam, że nie ma sensu tak długo spać. Zaobserwowałam same plusy wczesnego wstawania, więc zaczęłam to robić. Ciężko jest tylko wstać, potem jakoś to „idzie”. Piszcie mi koniecznie w komentarzach czy jesteście osobami, które uwielbiają sobie pospać czy może wstać o świcie! Wracając do rzeczy, wpis dotyczy niczego innego jak mojej porannej rutyny. Przedstawię ją w formie zdjęć, bo wiem że są tu zwolennicy takiego przekazu. Rutyna ta, muszę dodać, jest rutyną na która mogę sobie pozwolić w weekendy. W tygodniu nie zawsze mam czas na poranne przyjemności. Wstaje codziennie przed 6, więc nie łatwo wszystko ogarnąć. Dodam jeszcze, że pominęłam w zdjęciach dwie - dość ważne czynności czyli śniadanie oraz mycie zębów, które zajmuje mi mnóstwo czasu. (Kto ma aparat ortodontyczny ten wie o czym mówię!). Śniadanie pominęłam z tego względu, że mimo, iż zawsze staram się żeby było (bo jest najważniejsze) to nie zawsze udaje mi się zjeść je na spokojnie w domu. Uznałam też, że moje śniadania nie są na tyle „instagramowe” żeby je publikować. Zazwyczaj jest to owsianka, kasza manna bądź zwykła kanapka. (wow).Co do czynności mycia zębów to chyba jest tak oczywista, że postanowiłam ją pominąć. Dodam jeszcze, że w łazience nie mam dobrego światła więc ciężko o dobre zdjęcie. Dość już zbędnego gadania , zapraszam do obejrzenia zdjęć. Czekam na Was w komentarzach.

1. "Jeszcze 5 minut"

2. "Jeszcze 5 minut"


3. Nie zapomnieć o lekach


4. Wyłączyć ten nieszczęsny budzik


5.Jak zwykle nie mieć się w co ubrać


6. Założyć cokolwiek



7. Umalować się (żeby nie straszyć) i chociaż przeczesać włosy



8. Teraz jeszcze tylko sprawdzić co robią żubry i można wychodzić

Aa nie...


9. Zjeść śniadanie i wypić herbatę ♥

10. Umyć zęby

i 3 godziny później ... można wyjść

Koniecznie napiszcie mi jakim typem jesteście : Lubicie pospać czy wstać o świcie ? Dajcie też znać czy podobał się Wam post o tej tematyce!

Przyznam, że jestem bardzo ciekawa!

Komentarze

  1. Ja wstaje troszkę wcześniej żeby się ogarnąć :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesienią i zimą wstaje 6:30 a wiosną i latem dzień rozpoczynam o 5 czasami nawet i 4 bo szkoda mi pięknego dnia na kiszenie się w łóżku, a że jestem mamą to rano raz dwa wszystko ogarnie by później mieć czas dla dziecka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i to lubię ♥️ Pozdrawiam również :)

      Usuń
  3. Ja zawsze wstaję godzine ponad przed jakimkolwiek wyjściem, ale w weekend zawsze śpię bardzo długo i próbowałam wiele razy sie przestawić aby wstawać wcześniej i nic z tego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj :( No nic na siłę ! :D trzymam kciuki, żeby jadnak się udało :)

      Usuń
  4. Ja chyba jestem poranną osobą, albo taką pośrednią, haha! :D
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi czyli zależy od okoliczności! Znam to :D

      Usuń
  5. lovely post darling well i enjoy to read your post,i love wake up early in the morning, thanks for sharing keep posting..
    https://clicknorder.pk online shopping in pakistan

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jako , że od zawsze uwielbiałam długo spać, do pracy wstaję o 9:00-10:00 rano , a na weekendzie zazwyczaj około 12 :D
    Nie da się tego zmienić inaczej chodzę nieszczęśliwa :P Adatoniewypadaaaa

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze byłam rannym ptaszkiem i nadal jestem :)

    http://kiudlis.blogspot.com/2018/01/jestes-nikim-dopoki-nie-znajdziesz.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem rannym ptaszkiem i wówczas najlepiej się czuję :) Świetny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha! Mega! Uśmiałam się, najlepszy ostatni punkt. W sensie 'i 3h później można wyjść" :D Ja nie cierpię wcześnie wstawać. Na szczęście moje studia umożliwiają mi wyspanie się. Rzadko kiedy mam na 8 rano i muszę wstawać o 6:30. Dla mnie najlepsza pora na wstawanie to 9-10 :)
    https://world-by-martina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię pospać, ale niestety trzeba wstać do pracy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post! Ja pospać dłużej mogę tylko w weekend :/ rano muszę niestety wcześniej wstawać! :)

    Zapraszam CAKEMONIKA :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja niestety mam ogromny problem z porannym wstawaniem... nocne marki zrozumieją :) pozdrawiamy i zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Są dni w które za nic bym się nie ruszała z łożka, ale zazwyczaj lubię wstać i od rana wszystko porobić. Obowiązkowo śniadanko na pierwszym miejscu!

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny post :D Taki mega pozytywny :)
    Moja rutyna to szybkie skompletowanie czegokolwiek co nada się jako strój do pracy, mycie ząbków, przemycie twarzy i szybki makijaż - na śniadanie i herbatkę czasu niestety nie wystarcza ;)

    Pozdrawiam cieplutko.

    http://ametystova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio lubię sobie pospać, ale odkąd pamiętam byłam rannym ptaszkiem i zaczynałam dzień z pełną energią o 5:00.
    Pozdrawiam cieplutko
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój synek od 7 rano zaczyna przedszkole, a ja od 8 pracę, więc czy chcę czy nie to i tak wcześnie muszę wstać. Jutro jednak jest sobota, więc budzik zostawię wyłączony :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. Jest on dla mnie motywacją do działania. Wierzę w to że, modernizacja komentarzy nie jest potrzeba :)